Dzisiaj ( 11 stycznia.) w nocy ok godz. 00.30, kierujący BMW 320 jadąc Aleją Pokoju od ronda Grzegórzeckiego w kierunku Nowej Huty na wysokości bloku nr 41 utracił panowanie nad samochodem , zjechał poza prawą krawędź jezdni i uderzył w słup oświetlenia ulicznego.
26- letni kierowca zmarł na miejscu. W samochodzie podróżowały z nim także dwie kobiety – 26 i 40 latka. obie odniosły lekkie obrażenia. Postępowanie prowadzi Wydział Kryminalny KMP w Krakowie.







![20 – lecie Państwowej Straży Pożarnej – Uroczystości na Rynku Głównym w Krakowie [ ZOBACZ ZDJĘCIA ] Podziel się na:](http://www.infokrakow24.pl/wp-content/gallery/cache/8624_crop_36x36_dsc6681.jpg)
![Kraków: Policja poszukuje sprawcy napadu na bank [Zdjęcia] Podziel się na:](http://www.infokrakow24.pl/wp-content/uploads/2012/03/2012_03_06_14_53_22.bmp)



jestem z bloku 37, ostatni budynek ktory kierowca zdazyl minac zanim…… 3 lata temu w tym samym miejscu w identyczny sposob zginal wowczas 21 latek… [*]
usłyszałem huk, 3-5 sekund później podszedłem do okna i zobaczyłem, że jadący z przeciwnej strony radiowóz, zawraca pod prąd na zawrotce. ubrałem buty i zszedłem na dół – minęło może 2 minuty od uderzenia – stały już 2 radiowozy policyjne, przy aucie byli policjanci. jeden z nich mówił od strony kierowcy żeby się nie ruszali. – ciężko powiedzieć czy kierowca jeszcze żył, ponieważ auto miało włączone światła i raziło. policjanci początkowo bali się podchodzić do samochodu ponieważ obawiali się, że może być pod prądem. nim wróciłem do domu – a stałem tam może minutę – dwie, podjechały na sygnale straże pożarne i karetki. jedna odjechała wcześniej, druga karetka odjechała znacznie później…
widzialem miejsce wypadku. szkoda mlodego czlowieka, ale pytanie brzmi: ile musial miec na zegarze zeby w takim miejscu wbic sie w latarnie w ten sposob? na pewno nie 50, 70, ani nawet 100, ale grubo ponad
Mieszkam po drugiej stronie ulicy gdzie wydarzył się ten wypadek. Słyszałem z mieszkania uderzenie, rozbijający się o jezdnie klosz latarni, po trzech-pięciu minutach już było słychać sygnał straży i policji. Aleja została zablokowana na dłuższy czas. Potem na sygnale przyjechało pogotowie, które odwoziło jak się teraz dowiaduje dwie poszkodowane kobiety. Dziwne uczucie zasypiać ze świadomością że ktoś przed momentem za oknem wydał swoje ostatnie tchnienie…