Podczas środowej sesji Rady Miasta Krakowa zastępca prezydenta Krakowa, Łukasz Sęk, odniósł się do publikacji Klubu Kraków dla Mieszkańców Łukasza Gibały dotyczących wydatków miasta na tzw CATERING. W swoim wystąpieniu wezwał radnych do rzetelnego przedstawiania informacji wynikających z odpowiedzi na interpelacje.
Łukasz Sęk podkreślił konieczność odpowiedzialnego posługiwania się danymi przekazywanymi opinii publicznej.
W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę:
– Mam olbrzymią prośbę, że jeżeli przekazujecie państwo informacje z naszych odpowiedzi na interpelacje dalej, to żebyście przekazywali prawdę – zaapelował do radnych.
Wiceprezydent odniósł się również do informacji opublikowanych przez środowisko skupione wokół radnego Łukasza Gibały, dotyczących wydatków na tzw. catering.
– To, co wydarzyło się w kwestii wydatków na tzw. catering, jest obrzydliwym kłamstwem. I tutaj patrzę na pana radnego Łukasza Gibałę i stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców, które te dane opublikowało – powiedział.
Klub Radnych Kraków dla Mieszkańców
Wypowiedzi wiceprezydenta wywołały ożywioną reakcję na sali obrad Rady Miasta. Sprawa ma być dalej analizowana na poziomie komisji rady.
Wydatki na catering obejmują między innymi koszty organizacji spotkań projektowych o skali lokalnej, ogólnopolskiej i międzynarodowej, a także kongresów, konferencji, wizyt studyjnych czy jubileuszy. Fundusze te przeznaczane są również na obsługę oficjalnych delegacji oraz wizyt przedstawicieli innych miast i państw.
W 2025 roku wydatki te wyniosły 1,1 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było to 830 tys. zł, a w 2023 roku – 793 tys. zł. Warto jednak podkreślić, że w przedpandemicznym 2019 roku koszt usług cateringowych w Urzędzie Miasta Krakowa wynosił ok. 1 mln zł. Oznacza to, że w ciągu sześciu lat wydatki te wzrosły jedynie o 100 tys. zł, co przy uwzględnieniu sytuacji makroekonomicznej i skumulowanej inflacji w tym okresie stanowi realny spadek nakładów.
Pułapka błędnych porównań
Pojawiająca się w mediach społecznościowych narracja o „trzykrotnym wzroście kosztów” opiera się na niepoprawnej analizie danych – pokazuje brak rozróżnienia miejskich struktur i brak uwzględnienia kontekstu pandemii. A to wprowadza opinię publiczną w błąd.
Dochodzi tu do manipulacji polegającej na utożsamianiu wydatków samego Urzędu Miasta Krakowa z wydatkami całej Gminy Miejskiej Kraków, w skład której wchodzą także jednostki. To dwa zupełnie inne rzędy wielkości. Wymieniana w mediach społecznościowych kwota 2,7 mln zł dotyczy właśnie Gminy Miejskiej Kraków, nie Urzędu Miasta Krakowa.
Co więcej zestawianie czy porównanie obecnych wydatków do lat 2020–2021, kiedy większość wydarzeń, konferencji i inicjatyw skierowanych do mieszkańców z powodu pandemii została odwołana lub drastycznie ograniczona, jest bezpodstawne. Naturalne jest, że powrót do pełnej aktywności miasta generuje wyższe koszty niż w czasie globalnego lockdownu.
Wydatki z misją: pomoc dla potrzebujących
Kluczowym elementem, który został pominięty we wspomnianych wpisach w mediach społecznościowych, jest fakt, że pod ogólnym hasłem „usług cateringowych” kryją się także działania z zakresu polityki społecznej. Dla przykładu: w budżecie Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej zabezpieczono blisko 130 tys. zł na funkcjonowanie Street Busa – mobilnego punktu wsparcia, który przez cztery zimowe miesiące zapewniał schronienie i ciepłe posiłki osobom w kryzysie bezdomności.
Koszty cateringu obejmują również organizację spotkań świątecznych i integracyjnych dla seniorów, osób z niepełnosprawnościami oraz rodzin zastępczych. Próba dyskredytowania tych wydatków jest uderzeniem w mieszkańców, którzy dzięki inicjatywom realizowanym z tych środków nie pozostają sami w trudnych chwilach.
Więcej uczestników miejskich imprez
Z kolei wzrost wydatków w jednostkach takich jak Zarząd Infrastruktury Sportowej to bezpośredni wynik sukcesu organizacyjnego. W 2025 roku w miejskich imprezach sportowych wzięło udział 35 tys. osób, wspieranych przez ponad 4 tys. wolontariuszy (rok wcześniej było to odpowiednio 30 tys., i 3,3 tys. osób). Warto podkreślić, że mimo presji inflacyjnej, realny koszt posiłku w przeliczeniu na jedną osobę wzrósł jedynie o około dwa złote (z 18,29 zł do 20,52 zł). Co więcej, to właśnie ogromne zainteresowanie wydarzeniami takimi jak Królewska Triada Biegowa, generuje dla Krakowa wymierne zyski, które przewyższają koszty organizacyjne.
Manipulowanie danymi dotyczącymi wydatków na usługi cateringowe poprzez wyrywanie ich z kontekstu jest nieuczciwe. „Wydając na catering” miasto realizuje ważne elementy swojej strategii i polityki: inwestuje w organizację spotkań i wizyt umożliwiających wdrożenie projektów, budowanie długofalowych relacji, wzmacnianie marki Krakowa oraz pozycji miasta na arenie ogólnopolskiej i międzynarodowej. Co ważne w ten sposób miasto inwestuje także w pomoc potrzebującym, aktywizację i integrację seniorów oraz w promocję aktywności i zdrowie tysięcy Krakowian.













Leave a Reply