Przegląd szwedzkich potraw i zwyczajów zacznijmy od fiki. Dla przyjezdnych fika może wydawać się zwykłą przerwą na kawę, ale tak naprawdę pokazuje ona kilka ważnych szwedzkich wartości. Jedną z nich jest równowaga między pracą a życiem prywatnym. Przerwa nie musi być czymś, na co należy „zasłużyć” – naturalnie tworzy rytm dnia. W szwedzkim środowisku pracy zaproszenie na fikę może być sposobem na budowanie relacji i integrację zespołu, a rozmowy przy kawie mogą być równie ważne jak formalne spotkania.
Na szwedzkim stole muszą znaleźć się śledzie
W szwedzkiej kuchni bardzo ważne są ryby, a śledź występuje w niej od średniowiecza. Gdy patrzymy na bufet zimnych przekąsek, czyli „szwedzki stół”, to marynowany śledź musi się tam znaleźć. Żadne śniadanie w hotelu nie obejdzie się bez śledzia w wariancie klasycznym, musztardowym i cebulowym.
Uważa się, że ilość krewetek świadczy o klasie restauracji – im więcej tym lepiej
Szwedzi bardzo cenią kanapki z krewetkami, po szwedzku räksmörgås. Jest to obfita, otwarta kanapka z górą świeżych krewetek, kwaśną śmietaną, cytryną i koperkiem. Je się ją nożem i widelcem, a krewetek im więcej, tym lepiej. Najbardziej wykwintną wersję kanapki stworzył w 1956 roku szef kuchni Tore Wretman, improwizując podczas regat u wybrzeży duńskiego Skagen. Od nazwy miasta nazwano ją toast Skagen.
Będąc w Szwecji warto spróbować zimnych dań na bazie ikry sielawy, ryby z rodziny łososiowatych. Małe, delikatne ziarenka o lekko słonym, morskim smaku łączy się z gęstą, kremową i lekko kwaśną śmietanką, która łagodzi słoność ikry. Dodaje się trochę czerwonej cebuli, która dodaje ostrości z odrobiną słodyczy oraz koperek, który wzbogaca danie o świeżość, dając mu typowo nordycki charakter. Dodatkiem jest też ćwiartka cytryny.
Szef kuchni hotelu „Downtown Camper” w Sztokholmie w wyszukany sposób serwuje ikrę sielawy
Klopsiki kottbullar są bardzo dobrze znane z Polsce za sprawą sieci sklepów IKEA. Na całym świecie jest to flagowa potrawa serwowana w sklepowych restauracjach tego szwedzkiego potentata meblowego. Przygotowuje się je z mieszanki mielonej wołowiny i wieprzowiny, bułki tartej, cebuli oraz mleka lub śmietany, formując niewielkie, jednorodne kulki i obsmażając je na maśle. Podaje się je zwykle z purée ziemniaczanym i konfiturą z borówki.
Klopsiki kottbullar są tak popularne, że znajdują się w hotelowym menu śniadaniowym
Na koniec warto wspomnieć o czymś słodkim. Bułeczki cynamonowe, czyli kanelbullar, to drożdżowe zawijańce z masłem, cukrem i cynamonem. Zwykle formowane są w kształt węzła lub ślimaka. Popularnym wariantem są bułeczki z przewagą kardamonu nad cynamonem. To one zwykle stają się częścią kawowej przerwy, czyli fika.
![]()
06_Przerwa fika: kawa i towarzysząca jej bułeczka cynamonowa
Szwedzka kuchnia to często coś więcej niż śledź, krewetki, klopsiki czy cynamonowe bułeczki. To także sposób celebrowania codzienności, prostoty i wspólnego spędzania czasu. Widać to szczególnie podczas fiki – chwili, w której kawa i coś słodkiego stają się pretekstem do rozmowy, spotkania i oderwania się od codziennych obowiązków. W Szwecji proste jedzenie ma nie tylko smakować – ma również łączyć ludzi i tworzyć przestrzeń na chwilę przyjemności.
Autorem materiału jest Krzysztof Kowalski, autor bloga https://justkowalski.pl














Dodaj komentarz